1
Shares
Pinterest Google+

W wyjątkowy sposób przedstawił się kolarskiej społeczności Neilson Powless. Udowodnił jednocześnie, jak wyjątkowym zespołem jest Axeon Hagens Berman i jaką rękę do talentów ma Axel Merckx. Ale po kolei.

Głośniej o zespole Merckx’a zrobiło się ostatnio pod koniec 2015 roku, gdy decydowała się przyszłość innego wielkiego talentu wśród globalnej młodzieży – Tao Geoghegan Hart’a. Pojawiły się wtedy nawet informacje o jego przejściu do Team Sky, co zresztą może się stać rzeczywistością choćby po tym sezonie. Praca kontynentalnego zespołu skupia się na wyszukiwaniu i przygotowywaniu do wielkiej kariery bardzo młodych, uzdolnionych kolarzy. Przez tą grupę przeszli m.in. widoczni obecnie na Giro Joe Dombrowski i Ian Boswell, ale również Jesper Stuyven, Lawson Craddock czy Taylor Phinney i Alex Dowsett.

W tym roku do nazwisk kojarzonych z teamem Merckx’a dołączył Portugalczyk Ruben Guerreiro oraz właśnie Powless, a pamiętać należy że „przygarnięty” przed tym sezonem został znany już wcześniej młodziak Eddie Dunbar. Wszyscy wymienieni kolarze są piekielnie młodzi, a Powless ma jeszcze kilka miesięcy do swoich 20 urodzin…

Neilson_Powless_2016Neilson błysnął po raz pierwszy na właśnie zakończonym Tour of California. Jak to młodziak – kompletnie nie przejął się otaczającym go gronem mistrzów olimpijskich czy świata. I co też charakterystyczne dla jego wieku, nie przyszło mu na myśl, że jego zasoby energii mogą być ograniczone. Nie były to jednak bynajmniej szarże bez głowy czy zrywy pozbawione taktycznego założenia.
Na pierwszych dwóch etapach z raczej płaskim finiszem zajął odpowiednio 13 i 34 miejsce nie notując strat. Przełom nastąpił na kolejnym etapie kończącym się podjazdem na Gibraltar Road, brutalną jak na amerykańskie „automobilowe” warunki wspinaczką. Powless zaatakował zaraz na początku liczącego 12 km podjazdu o średnim nachyleniu 8%. To nie był skok, jechał opanowany, w tempie, równo budując przewagę. Grupa zbudowana z armii Cannondale i BMC nie reagowała, ale też warunki podyktowane przez zawodnika Axeon były niełatwe. Ostatecznie dogonić go zdołało ledwie kilku spośród liderów największych ekip, a 19 latek zakończył etap na 5 miejscu z 30 sekundami do Alaphillipe’a, który odniósł tego dnia zwycięstwo.
To nie był koniec, już następnego dnia finiszował szósty na liczącym 217 km etapie kończącym się dwiema sztywnymi hopami, a bez strat do zwycięzcy ukończyło tego dnia etap tylko 12 kolarzy. Mało? Dwa dni później był 10 na trudnej, 20 km czasówce, kończąc przed m.in. walczącym o generalkę Samuelem Sanchezem, a ustępując takim asom jak Rohan Dennis, Taylor Phinney czy Vasil Kiryienka.

W generalce zakończył wyścig na 9 miejscu, wysoką 5 lokatę tracąc przez chaos na ostatnich kilometrach zamykającego ściganie ulicznego kryterium w Sacramento. Ciekawie prezentuje się końcowa klasyfikacja młodych – tam Axeon wziął całe podium, bo zaraz za Neilsonem wylądowali Tao Geoghegan Hart oraz Ruben Guerreiro właśnie.

Za swój występ zebrał oczywiście mnóstwo komplementów, i to nie jedynie za lokaty, ale też styl i odwagę. Jego nazwisko jest już rzecz jasna w każdym liczącym się notesie w branży, w większości przypadków pewnie dwukrotnie podkreślone. Będziemy z ciekawością obserwować rozwój talentu tego chłopaka, bo materiał na gwiazdę światowego formatu ma ogromny.

foto: 2016.axeoncycling.com | procyclingstats.com
Previous post

Ciccone, czyli diabeł z pudełka

Next post

Ivan Basso gotuje. Oleg Tinkov wyrzucił kucharza

No Comment

Leave a reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.