0
Shares
Pinterest Google+

Jedynie w ten sposób – po fakcie – można poznać kulisy rywalizacji na Fleche Wallonne Pań. A jest co oglądać.

Czwarte miejsce Niewiadomej to sukces. I nie ma co dyskutować, bo krok do przodu Pani Katarzyna mogłaby zrobić jedynie przeskakując – nie tyle na trasie, co w hierarchii w RaboLiv – jedną z trzech (dwóch?) najlepszych kolarek na świecie, czyli Annę van der Breggen.

Dodatkowo – rok temu piąta z 40 sekundami w bagażu – tym razem straciła 23 sekundy, a do podium zabrakło już tylko jednej. Nie lekceważyłbym tego rodzaju porównań, ponieważ akurat przypadek Niewiadomej jest tu wyjątkowo czytelny. Na większości z najważniejszych startów notuje podobny progres, wszędzie urywając konsekwentnie miejsca oraz sekundy.

Jej postęp – co bardzo zaskakujące dla tak młodych sportowców, zwłaszcza w kolarstwie – jest przerażająco metodyczny. I oby ta tendencja trwała.

Tymczasem… tegoroczni oraz przyszła zwyciężczyni na Mur de Huy.

foto: raboliv.com
Previous post

Prawdziwy sport, prawdziwi ludzie - Mat Hayman

Next post

Zaczyna się...